• dowody

    Nie ma przecież tym żadnych dowodów, poza z definicji przecież nierozumną wiarą, na prawdziwość tego chrystusowego objawienia, a Pismo Święte, będące przecież dziełem wielu autorów z różnych epok i krajów, jest z definicji wewnętrznie sprzeczne. Zawiera ono n.p. zarówno pochwałę jak też i potępienie niewolnictwa. Zaprawdę, trudno jest je więc brać na serio… Wyobraz sobie Syryjski uchodzca staje przed twoim domem z tabliczka na ktorej pisze;

    Laureat pokojowej nagrody Nobla zniszczyl moj kraj. Zniszczyl moj dom, moje miejsce pracy, infrastrukture mojego kraju i struktury rzadu. Laureat pokojowej nagrody Nobla uzbroil, wyszkolil w zabijaniu i sfinansowal bandycki element z obcych krajow i wyslal ich na bandyckie orgie ludobojstwa do mojego kraju.

    Czy ty jako zdemoralizowany lemolog, przedstawiciel polskiej inteligencji, pomoglbys syryjskiemu uchodzcy przetwac i powrocic do Syrii ?

    Podpisujac petycje aby Miedzynarodowy Sad Kryminalny w Hadze odwazyl sie wydac nakaz aresztu i list gonczy za bandyta no.1 na swiecie by sprowadzic go do odpowiedzialnosci karnej za haniebne  tania chwilówka  czyny.

    Jak do tej pory zaden polski ynteligent jeszcze sie nie odwazyl wypowiedziec na zrodla kryzysu uchodcow. Niestety ynteligencja polkich ynteligentow kojarzy sie tylko z tepota, brakiem elmentarnego rozgarniecia, tchorostwa na fundamencie waslizmu i genetyce panszczyznianego chlopstwa. ewangelie wyprodukowano 2 IV wieku, na soborze w Nicei. Metodą lepienia z setek i tysięcy legend, podań, klechd, baśni, mitów, fantazji, bajek na dobranoc.

    Jak tylko ulepiono wersję nr 1, to zaczęto ją przeflancowywać, bo była kiepsko ulepiona. Nastąpił wysyp kolejnych wersji.

    W bardzo krótkim czasie, kolejna wersja ewangelii różniła się od tej najpierw ulepione w 14800 miejscach. tyle było przeinaczeń, zmian, zafałszowań, dodatków i wycinek.

    Od tamtej pory ilość kombinacji wzrosła jeszcze bardziej.

    Nie było też żadnych „ewangelistów”. Z oczywistego powodu. „Ewangelistów” dolepiono do papieru po wyprodukowaniu zlepieńców.

    Mówienie o tym, co „naprawdę zawiera ewangelia” jest pojęciem żartobliwym.

    A ile w tym schizofrenii, rozdwojenia jaźni, manii prześladowczej, nerwicy natręctw, fantazmatów – to osoba historia.

    Tylko proszę cię – nie myl schizofrenii z tzw. rozdwojeniem osobowości, ale zgoda – każdy wierzący jest z definicji schizofrenikiem, jako że ma taka osoba poważne problemy ze spostrzeganiem rzeczywistości, a więc z definicji powinna być ona leczona, najlepiej jakimiś środkami otrzeźwiającymi oraz odsunięta od polityki, gospodarki, edukacji i nauki, medycyny, policji czy też wojska.


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :