• system

    Poprawy systemu politycznego mozna dokonac tylko po przez napisanie od nowa Konstytucji. Ktorej nie przypominal sobie by autor krytykowal gdy rzadzil a raczej nie rzadzil dyktotor Donek Amber Tusk. Ktory zdezerterowal w 2014 po otrzymaniu lepiej platnej oferty. Co tam wybory, obietnice, co tam przysiega polakowm i przysiega na konstytucje,…. Dezerter i zdrajca i tyle „Współczesne teorie potrzeb odrzucają prosty schemat Maslowa, nie piramida, a matryca potrzeb zbudowana na osiach dwóch potrzeb podstawowych: bezpieczeństwa fizycznego i autonomii tworzy właściwy schemat.

    Zgodnie z piramidą Maslowa człowiek najpierw powinien się najeść, potem dopiero zadbać o abonament w sieci komórkowej. Jeśli jednak potrzebą podstawową jest autonomia, to łatwo zrozumieć, dlaczego mieszkańcy krajów rozwijających, mimo że nie dojadają, dbają o to, żeby mieć dostęp do komunikacji – smartfon stał się głównym narzędziem koordynacji działań i zarządzania autonomią.” Takie porównania są ahistoryczne. Gdy Masłow pisał swoje teorie to i technologia i bieda inaczej wyglądała. Jakbyś pracował 20 godzin dziennie nie mogąc zarobić nawet na kromkę chleba dla siebie i swojej rodziny to z pewnością nie myślałbyś o komórkach i teatrach. W tym sensie Masłow miał w swoim czasie rację. Dziś są zupełnie inne standardy, a nawet najbiedniejsi w naszej strefie cywilizacyjnej nie cierpią raczej głodu. Więc można sobie malować matryce zamiast piramid. Dzisiaj bieda polega bardziej na wykluczeniu z obiegu, a ta może się wyrażać choćby w braku komputera, telewizora escape room lub smartfona. „Tym razem 4 czerwca nikt już nie ma czego świętować”: „Rocznica 4 czerwca nigdy nie była w Polsce świętem wspólnotowym. Ale tym razem najmniejszych powodów do świętowania nie mają nie tylko wykluczeni i ofiary transformacji, ale i dotychczasowi apologeci III RP.

    Wielogodzinna kolejka na szpitalnym ostrym dyżurze. Piętnasty miesiąc czekania na samo wyznaczenie terminu rozprawy w sądzie. Kwartalne rozliczenie podatku przez „samo zatrudnionego” wypchniętego przez pracodawcę „na fakturę”. Przystanek autobusowy na prowincji z dwoma kursami na dobę. Zakupy „na zeszyt”. Dzień wypłaty pensji na poziomie polskiej mediany. Dzień spłaty lichwiarskiej pętlowej pożyczki w parabanku albo przeskalowanego kredytu hipotecznego we frankach Odbiór informacji z ZUS o stanie oszczędności emerytalnych przez pracownika pozostającego przez lata na śmieciówce. Szara, beznadziejna codzienność pracujących biednych. (…). Szkoły oparte na anachronicznej, mordującej wiedzę i ciekawość świata testologii. Niebywały poziom agresji i ignorancji w polskiej sieci – w tej chwili będącej jednym z największych cyfrowych śmietników świata.

    Mało? Spójrzmy więc na całe pokolenie absolwentów wyższych uczelni room escape , którzy ze zdewaluowanymi dyplomami zdobytymi za całkiem ciężkie jednak pieniądze, siedzą na słuchawkach w tych żałosnych polskich bieda-korporacjach poganiani przez żałosnych bieda-menedżerów….

    Poczujmy ten kwaśno-słodkawy zapach biedy wciąż unoszący pokój zagadek Warszawa się w ciasnych korytarzach niejednego blokowiska. Pomyślmy o dzieciach, których charakter i światopogląd kształtuje klasowy wstyd z ekonomicznego wykluczenia. Przejdźmy się po dyskontach w dniu startu nowej promocji na tanie parówki czy łopatkę wieprzową. Tak, to są właśnie powody, dla których rocznica 4 czerwca od dawna nie jest szczególnie radosnym świętem dla sporej części Polaków. Tym razem już zapewne dla większości. Nie udawajmy, że tego nie wiemy”…

    Zatem polemika z Masłowem nie ma większego sensu. Zwykle zresztą dyskusje nie mają sensu bez rozsądnego uwzględnienia kontekstu Przede wszystkim, to tylko stosunkowo mała garstka mieszkańców III świata posiada owe smartfony, a więc jego tezy są zwyczajnie oparte na znajomości niereprezentatywnej próbki owych mieszkańców III świata, czyli zamożnych (szczególnie jak na tamtejsze warunki) tzw. uchodźców, których stać jest nie tylko na owe smartfony, ale także na opłacenie przemytników, którzy ich przemycając do Europy. Oni po prostu odczuwają, tak samo jak strajkujący robotnicy Stoczni Gdańskiej w roku 1980, potrzebę posiadania więcej za mniejszą ilość pracy włożoną z ich strony, czyli potrzebę maksymalizowania korzyści i jednocześnie minimalizowania kosztów uzyskania owych korzyści.

    Co do rzadu PIS, za wczesnie na oceny ale powinno sie to robic systematycznie i formalnie co najmniej raz w roku. PO przy wladzy wogole nie byla oceniana, nieustannie straszono natomiast Kaczynskim. 


  • Commentaires

    Aucun commentaire pour le moment

    Suivre le flux RSS des commentaires


    Ajouter un commentaire

    Nom / Pseudo :

    E-mail (facultatif) :

    Site Web (facultatif) :

    Commentaire :